• Wpisów:8
  • Średnio co: 302 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 10:30
  • Licznik odwiedzin:2 840 / 2726 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przepraszam, że się nie odzywałam, ale w piątek tata wyskoczył ze spontanicznym pomysłem wyjazdu nad morze w weekend. I pojechaliśmy, a wróciłam wczoraj w nocy. Oczywiście starałam się jeść mało. Prawie codziennie ryba na obiad, co nawet mi odpowiadało. Gorzej z ćwiczeniami, bo nie miałam na to zbytnio czasu, chociaż rano biegałam brzegiem morza.
Wczoraj teoretycznie miałam zacząć dietę baletnicy, ale zacznę dziś. Z tym, że ja wolę tą skróconą wersję:
Dzień 1 - kawa i woda
Dzień 2 - serek biały, serek wiejski, jogurt naturalny, homo naturalny
Dzień 3 - ziemniaczki w mundurkach
Dzień 4 - gotowane chude mięso
Dzień 5 - warzywa

Trzymajcie się! Chudego!
  • awatar Gość: bardzo ładny bilansik :* Powodzenia! :*
  • awatar Frambuesa: ten refren 'szarych miraży' ciągle za mną chodzi :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nareszcie byłam u fryzjera i jestem bardzo zadowolona z mojej nowej fryzury. Nie widać aż tak dużej zmiany, ale zmiana jest. Jeszcze tylko pofarbować i będzie OK. Bilans:

Śniadanie: 2x chrupkie Wasa + 25g twarożku + kakao
Obiad: Sałatka z McDonalda
Kolacja: tost z pasztetem

Wypite:
1l wody, 2x truskawkowa

Ćwiczenia:
105 nożyc
150 brzuszków
A6W

Trzymajcie się! Chudego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie będzie długiego wpisu, bo jestem tak zmęczona, że nie mam siły. Spałam chyba 2 godziny. Za nic nie mogłam zasnąć. Nic nie pomagało.
Zdecydowałam, że wymiary i wagę dodam w następnym tygodniu. Bilans:

Śniadanie: mleko + musli truskawkowe
Obiad: gotowane udko kurczaka + 1 ziemniak + gotowana marchewka
Kolacja: banan, jabłko, 2x brzoskwinia

Wpite:
1l wody, 3x czarna, 2x truskawkowa

Ćwiczenia:
Poranna gimnastyka - 1o min
170 podskoków na skakance
135 brzuszków
90 nożyc
A6W

Trzymajcie się! Chudego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mam dziś wymiarów. Może jutro.
Dziś nie byłam biegać i mało ćwiczyłam. Nie miałam siły. W ogóle przez cały dzień leżę w łóżku i oglądam filmy w internecie - przeważnie wyciskacze łez, choć przy żadnym nie płaczę. Nie zanudzam, dodaję bilans.

Śniadanie: 2x chrupkie Wasa + 55g tuńczyka z wody
Obiad: 3 placki ziemniaczane
Kolacja: 9 krakersów + jabłko

Wypite:
1l wody, 2x truskawkowa, 2x czarna

Ćwiczenia:
75 nożyc
150 brzuszków
A6W

Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej.
Trzymajcie się! Chudego! ;*
 

 
Znowu dziś pogoda w kratkę, ale przed deszczem zdążyłam pobiegać rano. Cały dzień spędziłam o NIEmyśleniu o jedzeniu, zgrywając płyty i czytając "Glamour". Bardzo mi się nudzi, chyba pojadę do babci do Poznania, chociaż tam, znając moją babcie, na diecie na pewno nie będę. Muszę się jeszcze zastanowić. Zastanawiam się, czy do końca tygodnia jeść tylko owoce. W każdym bądź razie jutro dodam swoje wymiary.

Śniadanie: 2x tost z masłem orzechowym
2 śniadanie: 3 nektarynki, 3 krakersy
Obiad: 4 paluszki rybne

Wypite:
1l wody, 1xkawa, 1x czarna herbata

Ćwiczenia:
4 km biegów
150 podskoków na skakance
110 brzuszków
75 nożyc
A6W

Chciałabym jeszcze wyjść dziś na rower, ale nie wiem czy pogoda na to pozwoli. Mam nadzieję, że tak.

Trzymajcie się! Chudego!
 

 
Tak jak obiecałam dodaję dzisiejszy bilans.

Śniadanie: 2x chrupkie Wasa + 25g twarożku naturalnego
2 śniadanie: nektarynka + tost z masłem orzechowym
Obiad: warzywa na parze
Kolacja: jogurt Jogobella Light + 3 krakersy

Wypite:
1,5l wody , 1x kawa, 1x czarna herbata

Ćwiczenia:
Poranne rozciąganie - 15 min.
100 podskoków na skakance
100 brzuszków
60 nożyc
A6W

Miałam iść biegać, ale rano pogoda była okropna. Teraz na szczęście jest już lepiej. Mam nadzieję, że jutro pogoda pozwoli na bieganie, choć i tak idę na basen. Ale trzeba przecież dużo ćwiczyć.
Nie mogę się doczekać, kiedy wejdę na wagę i zobaczę z przodu 4. Mam nadzieję, że już niedługo.
Trzymajcie się! Chudego!
  • awatar Frambuesa: Też nie mogę się doczekać aż zobaczę 4 z przodu, to moje marzenie! Tobie idzie świetnie, więc może już niedługo ją zobaczysz :) Powodzenia!
  • awatar disappointing.: piękny bilans.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wróciłam.
Przez tych kilka dni musiałam przemyśleć wiele spraw. Dieta Skinny Girl poszła się jebać. Nie ćwiczyłam. Nie wychodziłam z domu, nie sprzątałam. Myślałam, czasem posłuchałam muzyki.
Zacznę wszystko od początku. W końcu trzeba zacząć. Od patrzenia na thinspiracje nie schudnę, niestety. A kostium i Chorwacja czeka.
Na razie nie będę wracać do Skinny Girl. Jeszcze nie teraz. Trochę zwolnię. Będę jeść zdrowo, ale mało. Po pierwszym tygodniu, zacznę Dietę Baletnicy.

Lista rzeczy do zrobienia:
* zmienić charakter czcionki na blogu
* zrobić w końcu wzorki na paznokciach
* posprzątać w pokoju
* poczukać nowych thinspiracji
* obejrzeć jakiś film, poczytać nowe "Glamour"
* iść do fryzjera

Później dodam wpis z dzisiejszym bilansem.
Trzymajcie się! Chudego!
 

 
Witam. Od dawna chciałam założyć bloga na pingerze, ale w ogóle nie miałam na to czasu i głowy. Mój blog będzie czymś podobnym do pamiętnika, gdzie będą się przeplatały fragmenty o doskonaleniu przeze mnie figury. Przede wszystkim po to założyłam tego bloga. Są wakacje i mnóstwo wolnego czasu. Ja wykorzystam go na pracę nad swoją figurą. Mam 160 cm, ważę 50 kg, a moją wymarzoną wagą jest 40 kg. Mam zamiar wypracować to ruchem, ćwiczeniami i dietą. Wybrałam Skinny Girl. Mam nadzieję, że się uda. Zawsze lubiłam swoje ciało, ale ostatnio je znienawidziłam. Przyczyniła się do tego osoba, która powinna mnie wspierać, a ciągle wytykać wady. W każdym bądź razie, jednak robię to dla siebie. Sama nie lubię już swojego ciała. Marzą mi się wystające kości, chude nogi, ręce. Mam nadzieję, że mi się uda. Chcę mieć ciało, z którego będę w pełni zadowolona. Mam nadzieję, że chociaż ktoś mnie rozumie. Trzymajcie kciuki. ;*
  • awatar Gość: przetrwaj .
  • awatar Gość: Uważaj na siebie. To łatwo wymyka się z pod kontroli. Powodzenia ;*
  • awatar dzikosctequili: trzymam kciukI :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›